- Dlaczego to zrobiliście?
- Bo ona hoduje w domu 60 kotów i jeszcze chciała okno otworzyć!
- No i dlatego ją zbiliście? Pzecież musi wietrzyć mieszkanie.
- No tak, ale ona tylko o tych kotach myśli, a przecież jak otworzy okno, to mi wszystkie gołębie pouciekają.
Do Masztalskich przyszedł z wizytą Ecik. Usiadł w fotelu, spojrzał na krzątającą się po pokoju Maryjkę, potem zajrzał głęboko w oczy Masztalskiemu i rozpoczął uroczyście:
- Myślę poważnie o tym, żeby się wreszcie ożenić. Ty, Masztalski, masz wielkie doświadczenie. Powiedz: mam to zrobić czy nie?
Masztalski podrapał się w głowę, zerknął ukradkiem na żonę i zwrócił się do niej z prośbą.
- Maryjko, mogłabyś zostawić nas na chwilę samych?
Po przyjściu z pracy mąż zastaje na stole karteczkę: "Poszłam do psychiatry. Obiad jest w pralce".
Przychodzi policjant do księgarni i pyta:


Pozostałe opowiadania:
1 2 3 77 78 79 80 81 10313 10314 10315