Lekcja. Jaś siedzi w klasie i nagle krzyczy do pani:
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik polski. Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił napój narodowy Francji, tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. Ale na scenę wychodzi główny faworyt, zawodnik rosyjski, będzie pił napój narodowy Polski, tj. żytnią butelkami, no i pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Polski, tj. żytnią butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się
czerpak. Zawodnik rosyjski, będzie pił napój narodowy Francji, tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. Ale na scenę wchodzi zawodnik francuski. Ale na scenę wychodzi główny faworyt, zawodnik rosyjski, będzie pił napój narodowy Francji, tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Polski, tj. żytnią butelkami, no i pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski, będzie pił napój naroowy Rosji, tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra!!!
Latem nad jeziorem dwaj faceci zauważyli, że na dno poszedł jakiś turysta. Rzucili się na ratunek. Wyciągnęli go, robią sztuczne oddychanie. W pewnej chwili jeden z nich mówi:
- Ja to się chyba rozwiodę. Wczoraj moja żona wróciła wczoraj nie dość, że pijana, brudna, to jeszcze bez majtek. To dopiero powód do rozwodu!
A trzeci się odzywa:
- Chłopaki, to jeszcze nic! Moja żona wróciła wczoraj nie dość, że pijana, brudna, bez majtek, to jeszce z szarfą na szyi z napisem: "Nigdy cię nie zapomnimy! Chłopaki z Radomia".
Przychodzi facet do domu, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4. Ucieszył się, a koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3,5; następny 3. W tym momencie zaczęli się zastanawia i mówi:
- A to był cios wibrującej korby od kombajna "Bizon".
Teściowa chciała sprawdzić czy dzieci mają zmysł plastyczny, więc pyta się dzieci jak by pomalowały klasę. Dzieci opowiadają swoje wizje klasy po malowaniu. Doszło do Jasia, więc mówi:
- W zasadzie to podoba mi się tak jak jest, ale tu na środku ściany, proszę pana, ja tu pracuję dopiero pół roku.
- Panie dyrektorze, właśnie przyszedł SMS.
Dyrektor:
- Niech wejdzie.
- Jaka jest różnica między kobietą a pomidorem?
- Kobiety się nie soli.
W


Pozostałe opowiadania:
1 2 3 10313 10314 10315